123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Czwartek – 30.07.15

Dziś opu­szcza­my Kam­bo­dżę. Ale za­nim to na­stą­pi – ma­my do po­łu­dnia czas. Oglą­dam ma­pę i wi­dzę, że nie­da­le­ko na­sze­go ho­te­lu jest świą­ty­nia Mo­ha Mon­trey (ang. Wat Mo­ha Mon­trey). Świą­ty­nia wy­bu­do­wa­na w 1970 ro­ku by­ła wy­ko­rzy­sty­wa­na przez Czer­wo­nych Khme­rów ja­ko ma­ga­zyn ry­żu i ku­ku­ry­dzy. Naz­wa Mo­ha Mon­trey ozna­cza Wiel­ki Mi­ni­ster, a wy­bu­do­wa­no ją ku czci mi­ni­stra woj­ny (u kró­la Mo­ni­von­ga) – Cha­krey­'a Pon­n'e­go.

Ra­no tro­chę pa­da­ło, te­raz się wy­po­go­dzi­ło i zdję­cia są :-). W dro­dze do świą­ty­ni spo­ty­ka­my na­wet mni­cha :-)

 

 

W drodze do świątyni Moha Montrey. Phnom Penh. Kam­bo­dża.

 

 

 

 

Świątynia Moha Montrey. Phnom Penh. Kam­bo­dża.

W dro­dze po­wrot­nej do ho­te­lu zła­pał nas desz­cz. Pa­ku­je­my ba­ga­że do sa­mo­cho­du i je­dzie­my na przy­stań nad Me­kon­giem. Pa­da co­raz moc­niej. Żeg­na­my się z kie­row­cą i prze­wo­dni­kiem i cze­ka­my w re­stau­ra­cji przy­leg­łej do przy­sta­ni na łódź. Ko­ło czter­na­stej tro­chę się wy­po­go­dzi­ło. Do nad­brze­ża przy­bi­ła łódź. Za­pa­ko­wa­no na­sze ba­ga­że i po­pro­szo­no nas o za­ję­cie miejsc. Ru­sza­my. Tak wy­glą­da Phnom Penhg wi­dzia­ne z Me­kon­gu:

Pnom Penh. Kambodża.

X

Pnom Penh. Kambodża.

 

Phnom Penh. Kam­bo­dża.

Pły­nie­my dość dłu­go, kra­job­raz mo­no­ton­ny, cza­sem tra­fi się coś cie­ka­we­go, np. most nad Me­kon­giem:

Most nad Mekongiem. Kambodża.

X

Most nad Mekongiem. Kambodża.

albo łódź wycieczkowa:

 

Łódź wycieczkowa na Mekongu. Kam­bo­dża.

ale ge­ne­ral­nie – nic się nie dzie­je. Na do­da­tek po­go­da brzyd­ka. Ko­ło szes­na­stej prze­kra­cza­my gra­ni­cę i je­steś­my zno­wu w Wiet­na­mie.

W ten spo­sób za­koń­czy­liś­my na­sze spot­ka­nie z Kam­bo­dżą. Jak zwyk­le za­sta­na­wiam się, czy tu wró­cę? Mo­że kie­dyś? Jak się osied­lę w Ma­lez­ji – to kto wie :-).


Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D